SafeLure wysyła Tobie i zaproszonym bliskim realistyczne, polskie próby oszustwa - w losowych momentach, na zwykłą skrzynkę. Kto kliknie, od razu dowiaduje się, po czym można było poznać podstęp.
Trening rusza dopiero po zgodzie każdej osoby. Nikogo nie testujemy bez jego wiedzy.
3 sygnały ostrzegawcze
Przestępcy nie wybierają już tylko firm.
Najłatwiejszym celem jest osoba, która nigdy nie przeszła żadnego szkolenia - a takich jest większość.
„Ja bym nie kliknął”
Nie chodzi o wiedzę, tylko o moment nieuwagi - w kolejce, przed snem, w biegu. Fałszywa dopłata 1,99 zł do paczki działa właśnie dlatego, że kwota jest zbyt mała, by się nad nią zastanawiać.
„Rodzicom po prostu powiem”
Ostrzeżenie „nie klikaj w dziwne linki” działa tydzień. Jedno bezpieczne potknięcie - gdy człowiek sam poczuje, że dał się nabrać - zapada w pamięć na długo i uczy poprawnych nawyków.
„Widać, że to oszustwo”
Literówki i dziwna składnia to przeszłość - dzisiejsze wiadomości pisze AI i wyglądają jak prawdziwe powiadomienia z banku, InPostu czy OLX. Rozpoznawanie ich warto przećwiczyć w praktyce, ale tylko w kontrolowanych warunkach.
Bez instalowania czegokolwiek. Wystarczy zwykła skrzynka - Gmail, WP, Onet, Interia, itp.
Dla siebie albo dla całej rodziny. Płacisz miesięcznie i możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dla siebie włączasz go jednym kliknięciem. Dla bliskiej osoby generujesz kod zaproszenia i przekazujesz go jej osobiście - my nie wysyłamy nikomu nieproszonych wiadomości.
Zaproszony realizuje kod na swoim koncie, a potem dostaje od nas jawny mail kontrolny. Dopóki nie potwierdzi, że go widzi, żaden test nie wystartuje.
Nie wiadomo kiedy - i o to chodzi. Kto kliknie, trafia na naszą stronę z wyjaśnieniem w jaki sposób można było poznać, że to oszustwo. Ty widzisz wynik każdej osoby i dostajesz powiadomienie w chwili kliknięcia.

Lepiej potknąć się u nas niż u przestępcy. Dlatego złapanie nie kończy się zawstydzeniem – kończy się lekcją.
Bliska osoba klika – ale po drugiej stronie jesteśmy my, nie przestępca. Ten sam błąd w prawdziwym ataku mógłby kosztować oszczędności życia. Tutaj nie kosztuje nic.
Zamiast strony przestępcy pojawia się wyjaśnienie - "to tylko ćwiczeniea, a oto trzy sygnały, które można było zauważyć". Ta jedna chwila uczy więcej niż dziesięć rozmów „uważaj na linki”.
Żadnego zawstydzania i żadnego „a nie mówiłem?”. To warunek działania całego mechanizmu – kto nie wstydzi się przyznać do kliknięcia, ten następnym razem zapyta, zanim kliknie w prawdziwym ataku.
Chcesz sprawdzić własny odruch, zanim zrobi to ktoś nieżyczliwy. Testy trafiają na Twoją zwykłą skrzynkę w losowych momentach - bez uprzedzenia, tak jak prawdziwy atak.
Najczęstszy cel oszustw na dopłatę, paczkę i „wnuczka”. Zaproszona osoba sama akceptuje udział, a Ty widzisz, czy kliknęła - i możesz spokojnie o tym porozmawiać, zamiast dowiedzieć się po fakcie.
Jeden plan obejmuje kilka osób, każda z własną skrzynką i własnym tempem testów. Wspólny trening zamiast pojedynczych ostrzeżeń, o których i tak wszyscy zapominają.
Trening ma uczyć, nie podglądać. Dlatego reguły są sztywne i wpisane w sam mechanizm - nie w drobny druk.
Nie da się dopisać cudzego adresu i zacząć wysyłki. Zaproszona osoba sama realizuje kod na swoim koncie i sama wyraża zgodę. Nie wyślemy jej nawet zaproszenia - kod przekazujesz jej osobiście.
Każda osoba może wstrzymać testy albo wypisać się całkowicie, kiedy zechce - także wtedy, gdy plan opłaca ktoś inny. Nie trzeba nas o to prosić ani nikogo o tym informować.
Test sprawdza jedną rzecz - czy ktoś kliknął. Nie mamy dostępu do skrzynki, nie czytamy wiadomości i nie prosimy o hasła - ani my, ani strona edukacyjna, na którą trafia osoba po kliknięciu.
Jako osoba opłacająca plan widzisz wynik każdego uczestnika i dostajesz powiadomienie o kliknięciu. To ma służyć rozmowie i nauce. Uczestnik wie od początku, że tak działa trening - zgadzając się, zgadza się także na to.
Bez zobowiązań i bez umowy na czas określony - rezygnujesz, kiedy chcesz.
Testy działają na darmowych skrzynkach (np. gmail.com, wp.pl, interia.pl, onet.pl, itp.).
Plan opłaca jedna osoba, a korzystać z niego może kilka - nie musisz sam brać udziału w treningu, żeby wykupić go bliskim.
Nie i nie da się tego obejść. Nie wysyłamy zaproszeń na cudze adresy - generujesz kod, który przekazujesz bliskiej osobie, a ona realizuje go na swoim koncie i sama wyraża zgodę. Testowanie kogoś bez jego wiedzy byłoby zwykłym oszustwem, a nie treningiem.
Tak. Każdy uczestnik wyraża świadomą zgodę przed pierwszym testem i może ją wycofać w każdej chwili. Wiadomości trafiają wyłącznie do osób, które się na to zgodziły, i prowadzą na naszą stronę edukacyjną - nigdy do prawdziwego wyłudzenia danych.
Na darmowych, prywatnych skrzynkach - np. Gmail, WP, Onet, Interia. Adresów w domenie firmowej celowo nie przyjmujemy do treningu prywatnego: testowanie pracownika wymaga zgody firmy, a nie jego samego. Firmy obsługujemy w osobnej ofercie.
Dlatego zaczynamy od jawnego maila kontrolnego. Dopóki uczestnik nie potwierdzi, że go widzi (a jeśli trzeba - oznaczy jako „nie spam”), żaden test nie wyruszy. To twarda bramka, nie zalecenie.
Ustalasz to sam dla każdego uczestnika - od jednego do kilku w miesiącu. Terminy są losowe w obrębie tej częstotliwości, bo test zapowiedziany na konkretny dzień niczego nie sprawdza. Więcej niż jeden test na dobę nie przyjdzie nigdy.
Tak - widzisz wynik każdego uczestnika (ile testów dostał i w ile kliknął) i dostajesz powiadomienie w chwili kliknięcia. Uczestnik wie o tym, zgadzając się na trening. Nie widzisz natomiast treści jego skrzynki, bo nie mamy do niej dostępu.
Stronę z informacją, że to było bezpieczne ćwiczenie w ramach treningu, który ktoś dla niej włączył, oraz wyjaśnienie, po czym dało się poznać oszustwo. Nigdy nie prosimy o hasło ani dane - także w symulacji.
W każdej chwili, bez okresu wypowiedzenia - plan jest miesięczny. Każdy uczestnik może też osobno wstrzymać albo zakończyć swój udział, niezależnie od tego, kto płaci.
Trening prywatny obejmuje wyłącznie prywatne skrzynki. Testowanie pracowników to osobna ścieżka - na zweryfikowanej domenie firmy i na zlecenie osoby decyzyjnej, z raportem, który zamyka temat szkoleń przy audycie.
Wybierz plan, włącz trening u siebie i zaproś bliskich. Pierwszy test przyjdzie wtedy, gdy nikt nie będzie się go spodziewał - i właśnie o to chodzi.